Pasztet z… bałwana ;)


 
Za oknem biało… i bałwany obrodziły ;))))
Hmmm… u nas też bałwan… niezły pasztet!
A oto jego bałwańska historia:
Bajka o Bałwanie:
Księżniczka Majeczka miała „fazę na kotlety”, którą miewała co jakiś czas. Jej Matka – Królowa, ponieważ kochała nad życie swoje dziecię, to  postanowiła tych kotletów jej narobić, aby dziecię nimi nasycić. Z ułańską więc fantazją zaczęła je improwizować, mając na uwadze chęć wykorzystania: kaszy owsianej, dyni, jarmużu i czerwonej soczewicy, których nie brakowało w królewskiej kuchni.
Gdy z powstałej kotletowej masy uformowała już całą blachę kotletów, a masy wciąż jeszcze zostało, to Dobra Wróżka podsunęła jej myśl: „reszta to już pasztet!”. A zaraz potem uśmiechnęła się do Królowej bałwankowa forma. I… reszta masy się ulokowała w Bałwanie.
W piecu nasz Bałwan przebywał aż 2 dni bo Jaśnie Państwo o nim zapomnieli. Kolejnego dnia, przy wyciąganiu muffinek z pieca został odkryty przez pomoc kuchenną. Dostał od niej w nos marchewką i oliwkami po oczach. Czarnooliwne guziczki ułożyły mu myszki, aby mógł się rozebrać, jak będzie mu gorąco.
A że Królowa szykowała właśnie ucztę dla swoich zamorskich  Gości z zaprzyjaźnionego królestwa, to właśnie im został podany na przystawkę.
I tak nasz Bałwan, wraz z dobrym razowym żytnim pieczywem i innymi współbratymcami, odżywił królewskie brzuchy.
A skład jego był wg królewskiego przepisu:
Pasztet z kaszy owsianej, soczewicy, dyni i jarmużu:
Składniki:
·        1/3 szkl. kaszy owsianej
·        1/3 szkl. czerwonej soczewicy
·        ok. 100g dyni
·        1 duży liść jarmużu (ok. 1/3 szkl. posiekanego)
·        1 pieczarka
·        odrobina oleju ( u mnie rzepakowy nierafinowany) i wody – do duszenia warzyw
·        czosnek niedźwiedzi, sól, pieprz ziołowy – do smaku, do duszenia warzyw
·        1 cebula
·        1 mała papryka czerwona
·        1/3 szklanki czarnych oliwek
·        4 łyżki kopru (posiekanego)
·        płatki amarantusowe – ok. 6 łyżek (lub więcej)
·        cubrzyca – do smaku
·        olej do wysmarowania formy
Wykonanie:
Kaszę owsianą ugotować – w proporcji ok. 1:4 wody, przez ok. 30 min.
Soczewicę ugotować w proporcji ok. 1:2 wody, przez ok. 15 min.
Dynię zetrzeć na małych oczkach. Jarmuż i pieczarkę dosyć drobno pokroić. Wszystkie warzywa poddusić na oleju z wodą, aż będą miękkie. Na koniec dodać czosnek niedźwiedzi.
W tym czasie dosyć drobno pokroić: cebulę, paprykę i oliwki.
Połączyć z nimi duszone warzywa. Do wszystkiego dodać posiekany koper i płatki amarantusowe (w takiej ilości, aby masa była w konsystencji mniej więcej zbliżonej do formowania kotletów). Wszystko przyprawić cubrzycą.
Formę na pasztet wysmarować olejem. Przełożyć do niej masę i piec przez ok. 45 min. w 180C. Czas pieczenia zależy od wielkości formy, a przez to i grubości pasztetu (do suchego patyczka).
I pasztet gotowy
Nasz Bałwan wyglądał tak, w całej swojej krasie:


Bon appetit!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *